| Autor | Wiadomość |
|---|---|
| gość: Elisandra |
8 październik 2009
Wszystkie dziewczyny tak o tych różach gadaja i o restauracjach zapominajac co w zareczynach jest najwazniejsze. Mi wystarczyło morze, ja on, pusta plaża i nigdy nie zapomne tych oswiadczyn. Obyło sie bez sztucznej pompy i głupich obiadów, zresztą najczęściej niesmacznych :) |
| gość: Gabrysia |
15 styczeń 2009
a co za różnica, czy obiad, czy nie, wazne że jest z tym kimś i nawet morze i pusta plaża to też w sumie niepotrzebne buhahaha |
| gość: yorgi |
27 sierpień 2009
Myślę, że zaręczyny to coś ważnego ja zaprosiłem moją obecną żonę w miejsce, które kojarzyło się jej z najpiękniejszymi chwilami dzieciństwa nad morzem. Zaręczyliśmy się na latarni morskiej co naprawdę wymagało nie lada wysiłku z mojej trony i uprzejmości lokalnych władz Smile ale się opłaciło...mam wspaniałą żonę i wspaniałe wspomnienia z tych lat. |
| gość: Czarka |
7 wrzesień 2009
Tak w latarni brzmi cudownie, w sumie to chyba najpiekniejsze zareczyny o jakich słyszałam:)))
|





