zamknij

Fotograf

Wiadomość
19 listopad 2010

Dziewczyny, pisze krótko, gdy przyjdzie pora wybrać fotografa nigdy nie decydujcie sie na macieja stankiewicza z krakowa. mnie skusila dosc niska cena. ale zaplacilam za to mysle duzo wiecej. 'szanowny pan fotograf' ZGUBIL lub nie chcial nam dac najwazniejszych dla nas zdjec tzn z rodzina, przy wyjsciu z kosciola, grupowe. Nie przyznal sie w ogole ze je zgubil, dla nam plytke ze zdjeciami. Gdy probowalam sie z nim skontaktowac nie odbieral telefonow, nie odpisywal na smsy i maile. I zdjec nie mamy a on byc moze psuje inne sluby i wesela. pozdrawiam

21 listopad 2010

Witam,

niestety, nie było to takie proste, jak opisuje to Pani Joanna.

Rzeczywiście, straciłem zdjęcie grupowe. Nie wynikało to ani z mojej winy, ani ze złych intencji. Zdarzyło mi się to po raz pierwszy.

Starałem się skontaktować z parą młodą, żeby porozmawiać o wyjściu z sytuacji - zadośćuczynieniu. Niestety, dostałem informację od konsultantki ślubnej, że para nie ma zamiaru ze mną rozmawiać i będziemy kontaktować się właśnie przez konsultantkę, co, zamiast poprawić komunikację w tej trudnej chwili, tylko ją pogorszyło.

Za pośrednictwem konsultantki doszło do porozumienia - oddałem prawie trzy razy więcej zdjęć, a za to jedno brakujące zostało obniżone moje wynagrodzenie.
Pani Joanna nadal twierdziła, że ja nie chcę oddać tych zdjęć i wtedy, zaczęła stosować daleko posunięty stalking wobec nie tylko mojej osoby, ale także mojej rodziny i pani konsultantki, pomimo tego, że wcześniej nie chciała ze mną w ogóle rozmawiać.

Zaistniałą sytuację starałem się jak najprościej wyjaśnić oraz niejednokrotnie przepraszałem. Potem przestałem odpisywać na po raz kolejny zadawane te same pytania, a także zaczepki sugerujące, że para wie od osób trzecich "co tak naprawdę stało się ze zdjęciami". Klientka sugerowała mi, że posiadam to zdjęcie, ale z tajemniczych powodów nie chcę go oddać. Nie mam w tym żadnego interesu. Tym bardziej, jeśli byłaby możliwość oddania zdjęcia, to nie narażałbym swojej opinii ani nerwów.

Jest mi przykro, że para nie jest zadowolona. Niestety, na kilkadziesiąt ślubów, które fotografowałem, pierwszy raz miałem taką sytuację, że straciłem dane i starałem się robić wszystko, żeby klient mimo wszystko był zadowolony.

Co do tego, że "jestem tani" - negocjacje w sprawie ceny i oferty trwały bardzo długo. Klientka oczekiwała zniżki, powołując się na rzekomą znajomość z moją siostrą. W efekcie powstała dość mocno okrojona oferta za niskie wynagrodzenie, ponieważ jeżeli komuś zależy, a nie ma wystarczających środków, mogę zejść z ceny, tak było w tym przypadku.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości, zapraszam do zapoznania się z portfolio i poznania mnie osobiście. Kilkadziesiąt już par było zadowolonych z moich usług. Tak samo jak ja, bo za każdym razem sprawia mi to wielką radość, inaczej bym się tym nie zajmował.

Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Stankiewicz